|
Entrant, czyli ja
|
|
W żartach mówię, że czuję się "człowiekiem
renesansu"... ;-) W liceum chodziłem do klasy
matematyczno-fizycznej, studiowałem geologię, a więc nauki
przyrodnicze. Po studiach założyłem firmę tłumaczeniową i
przez 10 lat próbowałem swoich sił w biznesie. Profil firmy
był więc stricte humanistyczny i sam też często wykonywałem
tłumaczenia zarówno ustne jak i pisemne. To, zupełnie
przypadkowo, związało mnie z kinematografią, najpierw z reżyserią
w filmach fabularnych, a następnie produkcją filmów
dokumentalnych. W tej artystycznej sferze wyłom stanowi otarcie
się o szczyt komercji jako producent reklamówek
telewizyjnych... Dużym sentymentem darzę rozdział
mojego życia poświęcony podróżom po całym świecie jako
autostopowicz-włóczęga, które odbywałem w czasie mojego pięcioletniego
pobytu w Algierii, a później
|
|
już jako licencjonowany pilot wycieczek zagranicznych. Zajmowałem się też trochę dziennikarstwem, pracowałem na
kolei na pociągach szlifierskich oraz fizycznie jako wiertacz i instalator. Jednak niezależnie od tego gdzie
pracowałem i czym się zajmowałem, muzyka była moją pasją, a z harmonijką ustną nie rozstawałem się nigdy :-)
Obecnie udaje mi się jakoś, choć nie bez trudu, godzić moją oficjalną,
służbową, dzienną stronę życia z tą nieoficjalną,
prywatną, nocną, która sprawia mi naprawdę wielką frajdę!
|
| Adam "Entrant" Papliński |